Articles

Zaszaleli i stracili prawko

prawkoJuż 9 kierowców z naszego powiatu, po wejściu w życie nowych przepisów karnych, na trzy miesiące pożegnało się z prawem jazdy. Jednak z prawdziwym piratem drogowym policja miała do czynienia na krajowej "siódemce" na wysokości Zakroczymia

Przypomnijmy: od 18 maja za przekroczenie prędkości o 50 km/h w terenie zabudowanym policja odbiera prawo jazdy na trzy miesiące, a kierowca dostaje poświadczenie odebrania uprawnień. Jeżeli osoba ta będzie w dalszym ciągu prowadzić pojazd bez prawka, 3-miesięczny okres, na jaki zostało ono zatrzymane, będzie przedłużony do 6 miesięcy.

Uprawnienia do prowadzenia pojazdami utracą też kierowcy, którzy przewożą zbyt dużą liczbę osób (o dwie osoby więcej niż wskazano w dowodzie rejestracyjnym).

Pościg za szaleńcem

W powiecie nowodworskim za przekroczenie prędkości o 50 km/h odebrano jak dotąd prawa jazdy 9 kierowcom (dane z 03.06). Jednak z prawdziwym piratem drogowym policja miała do czynienia na krajowej "siódemce" na wysokości Zakroczymia, gdzie kierowca rozpędził się do 171 km/h, jadąc w ten sposób o 101 km/h za szybko.

W terminologii policyjnej było to tzw. rażące wykroczenie, za które drogowy szaleniec stracił prawo jazdy.

- Do zdarzenia doszło na granicy powiatu nowodworskiego i płońskiego - wyjaśnia Szymon Koźniewski z nowodworskiej policji.

Co więcej, mężczyzna nie zatrzymał się do kontroli i mundurowi rozpoczęli pościg.  Zatrzymano go dopiero na wysokości Łomnej.

Jest spokojniej

Czy "mobilki, od kiedy wprowadzono nowe, surowsze kary, jeżdżą spokojniej?

- Tak, zdecydowanie. Nawet koledzy policjanci z Warszawy przyznają, że wielu kierowców zmieniło swój styl jazdy na bezpieczniejszy. Szczególnie dotyczy to osób, dla których samochód jest narzędziem pracy - wyjaśnia Koźniewski.

Tylko w maju policjanci zatrzymali prawa jazdy ponad 1,2 tys. kierowców.

- W przypadku przekroczenie prędkości o 50 km/h policja zabiera prawo jazdy obligaryjnie. Jednak, gdy mowa o tzw. rażącym wykroczeniu, to mundurowi oceniają, czy rzeczywiście było ono rażące - podsumowuje rzecznik nowodworskiej policji.