Articles

"Miłość nadaje życiu sens"

misterMisterem Maturzystów 2015 Tygodnika Nowodworskiego został Bartosz Bielecki - uczeń klasy III LOSB ZSZ w Nasielsku. Co nasz Mister robi na co dzień, jakie ma plany na przyszłość i co - jego zdaniem - tak naprawdę nadaje życiu sens?

 

Anna Łączyńska: Co Cię skłoniło do wzięcia udziału w konkursie?

Bartosz Bielecki: Głównie moja klasa, na którą zawsze mogę liczyć. Koledzy i koleżanki wspierali mnie od początku do końca i chciałbym im za to bardzo podziękować. Również wszystkim, którzy na mnie głosowali poprzez SMS-y i dostarczali do redakcji kupony.

Czy spodziewałeś się, że wygrasz? A może było to dla Ciebie totalnym zaskoczeniem?

Każdy na początku miał równe szanse, nikt nie wiedział, który z kandydatów może wyjść na prowadzenie. Jednak po kilku dniach uplasowałem się na pierwszym miejscu z sumą głosów ponad 90 %, co było dla mnie totalnym zaskoczeniem. Nie sądziłem, że aż tak bardzo wyprzedzę konkurencję. Wtedy pojawiła się nadzieja, że mogę wygrać.

Opowiedz nam coś o sobie. Jak spędzasz wolny czas, czy masz jakieś pasje, zainteresowania?

9 czerwca po raz 19. będę obchodził  urodziny. Wolny czas spędzam z rodziną, przyjaciółmi i dziewczyną. Są dla mnie ogromnym wsparciem; myślę, że bez nich nie osiągnąłbym niczego.

Moją największą pasją jest piłka noża. Praktycznie od dziecka jestem wielkim fanem Realu Madryt, śledzę ich wszystkie poczynania. Gdy byłem młodszy, grałem jako obrońca w naszym lokalnym klubie - Żbik Nasielsk. 

Lubię też muzykę, głównie rap. Śledzę wszystkie nowości, ale również lubię wracać do starych czasów. Zbieram płyty, mam już kilkadziesiąt krążków i jestem zadowolony z tej kolekcji. Ale zawsze mogłoby być ich więcej.

Jakie masz plany na przyszłość?

Chciałbym iść na studia fizjoterapeutyczne i zostać masażystą rehabilitacyjnym lub sportowym. Bardzo lubię kontakt z ludźmi, lubię im pomagać, więc myślę, że taka praca na byłaby dla mnie idealna.

Czym jest dla Ciebie miłość? 

"Co to miłość? To spacer podczas bardzo drobniutkiego deszczu. Człowiek idzie, idzie i dopiero po pewnym czasie orientuje się, że przemókł do głębi"- mówił Jan Paweł II. Myślę, że miłość możemy uplasować na pierwszym miejscu w hierarchii wszystkich wartości. Jest to uczucie dojrzałe, polegające na braniu i dawaniu, wiążące się z odpowiedzialnością, konsekwencją i zaangażowaniem. 

Potrzeba chęci, by osiągnąć miłość. To pomoc, bycie przy drugiej osobie, gdy mnie potrzebuje. To zarówno cieszenie i dzielenie się radością, ale także wsparcie, kiedy jest źle, gdy nastaje smutek. Miłość nadaje życiu sens; bez niej nie byłoby tak piękne - za to nudne, szare i ponure.

A  jaki jest Twój ideał kobiety? Jakie cechy w nich cenisz?

Nie mam swojego ideału kobiety pod względem zewnętrznym. Nie spoglądam na kolor oczu czy włosów - to nie ma znaczenia. Na pewno kobieta jest bardziej atrakcyjna wtedy, gdy się szczerze uśmiecha, niż kiedy nałoży na siebie mnóstwo makijażu. 

Kobieta powinna dbać o swojego mężczyznę, powinna być spontaniczna, wrażliwa, inteligentna, zaradna, kreatywna. Musi mieć duże poczucie humoru i powinna akceptować siebie w pełni i być również pewna siebie. Można tak wymieniać bez końca, ale myślę, że te cechy są najważniejsze.