Articles

Od kuchni... po "Kuchennych Rewolucjach"

kucvhO udziale w programie "Kuchenne rewolucje", pracy od kuchni oraz zmianach w restauracji, rozmawiamy z Agnieszką Franczewską, współwłaścicielką Charlie's

Tygodnik Nowodworski: Co się zmieniło w lokalu po udziale w programie "Kuchenne rewolucje"?

Agnieszka Franczewska: Zmienił się trochę wystrój lokalu na dole, na górze jeszcze nie, ale tak naprawdę "Rewolucje" trwały cztery dni, więc nie było fizycznie możliwe, by wszystko zmienić od razu. Będziemy przygotowywać również górę, ale na to potrzebujemy jeszcze trochę czasu. 

Tak naprawdę wiele się nie zmieniło, poza tym, że mamy domowe sosy, nową zupę meksykańską z przepisu pani Magdy. Jesteśmy cały czas w kontakcie z ekipą, samą Magdą Gessler i ustalamy kilka nowych dań do menu. Mam nadzieję, że niebawem je wprowadzimy do karty. Wychodząc naprzeciw naszym gościom, wprowadziliśmy tajnych klientów, którzy wypełniają ankiety, oceniają w ten sposób jakość naszych dań oraz obsługę, a także podpowiadają co możemy jeszcze ulepszyć.

Proszę uchylić rąbka tajemnicy: jakich dań goście niebawem będą mogli spróbować?

Dania będą typowo amerykańskie, nie wyskoczymy nagle z rosołem ani krupnikiem. Na pewno będą zapiekanki, sałatki i odrobina meksykańskiej kuchni. Pojawią się też desery - jak typowo amerykańskie brownie oraz mrożone koktajle owocowe.

Co skłoniło Panią do wzięcia udziału w programie?

To był impuls, nie zastanawiałam się nad tym długo, nie analizowałam tego czy zgłaszać się, czy nie. Oglądaliśmy program, zaraz potem usiadłam do komputera i wypełniłam zgłoszenie. Byłam też ciekawa, jak nas oceni tak znana restauratorka - czy faktycznie jest źle, czy niekoniecznie. Po drugie, ze względu na reklamę, którą mamy na terenie Nowego Dworu i okolic.

Czy faktycznie udział w programie zapewnił restauracji rozgłos?

Utwierdziliśmy się w tym, że nie jest najgorzej. Zmian jest niewiele, w niektórych restauracjach nawet nazwy były zmieniane, a u nas nie. Ingerencja w menu również była niewielka.

Jaka jest Magda Gessler?

Jest bardzo sympatyczną osobą...

Niemożliwe!

Naprawdę! Jest sympatyczna, pomocna... To nie jest tak, że ona tylko tutaj wpada, robi show, aferę i wychodzi. W bardzo wielu rzeczach nam podpowiedziała, jak należy coś zrobić czy zorganizować. Do dzisiaj mamy kontakt, więc to nie jest tak, że po zakończeniu zdjęć ekipa wyjeżdża i kontakt się urywa. Nawet na swoim profilu na Facebooku, gdy ktoś napisał, że u nas są pustki, to nas broniła, nawet polecała, że warto tu zajrzeć. To było bardzo miłe z jej strony.

17 kwietnia pani Magda pojawiła się tutaj ponownie na kontroli. Egzamin zaliczony?

Mamy kilka rzeczy do dopracowania, jak już wspomniałam zmiany trwają cały czas, ale po wizycie u nas na swojej stronie napisała, że warto tu przyjść.  

Jak układała się współpraca z ekipą telewizyjną?

Gdyby ekipa była inna, to by wyglądało zupełnie inaczej. Tam byli świetni ludzie, jestem w szoku, ekipa składała się z 15-20 osób i nawet jedna osoba nie była niemiła, wszystko organizowali tak, że my ich traktowaliśmy jak swoich znajomych, a nie ludzi, którzy nas podsłuchują. Zapraszaliśmy ich i mają nas odwiedzić prywatnie.

Kiedy możemy spodziewać się emisji odcinka z Charlie`s?

Będzie to pierwszy odcinek w nowym jesiennym sezonie.

Dziękuję za rozmowę.