Articles

Niebezpieczna zebra

zebraBrak oświetlenia, nieostrożność pieszych, nadmierna prędkość kierowców? Mieszkańcy Nowego Dworu zastanawiają się, co jest przyczyną częstych potrąceń, do których dochodzi na przejściu dla pieszych na ul. Bohaterów Modlina

W ciągu ostatnich dwóch miesięcy doszło do kilku potrąceń pieszych - zarówno osób starszych, jak i nastolatków - na przejściu na wysokości spółdzielni mieszkaniowej "Dążność".

– W Nowym Dworze jest wiele przejść dla pieszych. Kierowcy muszą być bardzo ostrożni i jechać wolno, by zauważyć pieszego – mówi pani Ania, mieszkanka Nowego Dworu. – Każdemu się spieszy, szczególnie w godzinach powrotu po pracy do domu. Kiedy jadę samochodem po zmroku, trudno mi dojrzeć pieszego. Piesi mają na sobie ciemne ubrania, zaś kierowcy często wymuszają pierwszeństwo. Do tego przejścia są słabo oświetlone. Często jadę "na czuja", bo znając Nowy Dwór wiem, gdzie są pasy i gdzie spodziewać się przechodnia - dodaje kobieta.

Sprawa związana z oświetleniem "zebry" na ul. Bohaterów Modlina została zgłoszona spółce energetycznej. Trudno jest jednak jednoznacznie stwierdzić, czy winne wypadkom są lampy. Zarząd Osiedla Nr 3 zwracał także uwagę na drzewa wzdłuż ulicy, które dodatkowo ograniczają dostrzeżenie przechodnia. Trwają starania o wycięcie kilku drzew. Starania o poprawę bezpieczeństwa na przejściach podejmuje także straż miejska.

– Z uwagi na potrącenia pieszych na przejściu wysyłamy w ten rejon patrol pieszy strażników miejskich. Prowadzimy akcje uświadamiające, tłumaczymy przechodniom, że dobrze jest nosić odblaski, mimo że nakaz obowiązuje w terenie niezabudowanym, a w mieście świecą latarnie. Złe warunki pogodowe, np. padający śnieg czy mżawka bardzo ograniczają widoczność – tłumaczy komendant straży miejskiej, Piotr Rogiński. – Kierowca może być także oślepiony przez samochód jadący z naprzeciwka. Jeśli pieszy wtargnie na pasy, może zostać potrącony, choć prowadzący samochód będzie jechał prawidłowo. Odblaski sprawiają, że przechodnia lepiej widać, wówczas kierowcy mają czas na reakcję. Akcję będziemy prowadzić do wiosny.

Aktualnie biegli z Wydziału Ruchu Drogowego próbują ustalić, co było przyczyną potrąceń pieszych w grudniu i styczniu.