Articles

Pieniądze nie śmierdzą

pieniadze nie smierdza zPodczas drugiego posiedzenia Rady Miejskiej nowej kadencji (4 grudnia) wybrano składy komisji Rady, ich przewodniczących oraz ustalono pobory burmistrza i stawki diet, jakie będą pobierać radni

O tym, że obecna Rada nie będzie maszynką do przegłosowywania jedynie słusznych rozwiązań przekonali się zebrani, obserwując głosowania w sprawie ustalenia wysokości poborów burmistrza i diet radnych.
 Radny Marek Ostaszewski zaproponował, aby wysokość diety radnego, skoro już dieta musi być, ustalić na poziomie symbolicznej złotówki. Radny Grzegorz Arciszewski zaproponował, aby w tych sprawach przeprowadzono głosowanie imienne. Wniosek ten jednak nie został zaakceptowany przez radę. Pięć osób go poparło, osiem  było przeciwnych, a jedna  oddała głos wstrzymujący.
Podobny wniosek był już kiedyś zgłaszany w nasielskiej radzie. Tyle tylko, że przed laty głos "za" oddawał sam zgłaszający ten wniosek, a tym razem za tym wnioskiem było aż 5 osób. Postęp więc zauważalny, chociaż warto pamiętać, że  pieniądze nie śmierdzą i konsensus w tej sprawie trudno będzie osiągnąć.
Ostatecznie zadecydowano, przy 9 głosach "za" i pięciu  przeciwnych, że pensja burmistrza będzie wynosiła 12 100 zł., a diety radnych będą zależne od funkcji. I tak dieta przewodniczącego Rady wyniesie 1413 zł., wiceprzewodniczącej 1237 zł., siedmiu przewodniczących merytorycznych Komisji Rady po 1060 zł, a pozostałych radnych (6) po 883 zł.
Po przegłosowaniu uchwał finansowych radny Arciszewski zwrócił się z wnioskiem, aby w protokóle zaznaczono, że on głosował przeciwko tym stawkom. O to samo prosili czterej pozostali radni głosujący "przeciw", tj. Henryk Antosik, Roman Jaskulski, Marek Jaroszewski, Marek Ostaszewski.
Ponadto zauważono też potrzebę powołania doraźnej komisji, która przejrzałaby statut gminy i zaproponowała zmianę, a właściwie uaktualnienie niektórych jego zapisów. 


Kilka refleksji
 W minionym dwudziestopięcioleciu "rządy" w gminie sprawował właściwie burmistrz. Rola Rady była dużo mniejsza. Już historia poprzedniej Rady pokazała, że w nasielskiej gminie jednak coś się zmienia i że burmistrz będzie musiał liczyć się z Radą. Czy będzie to tendencja stała i będzie ją kontynuowała obecna Rada?
Mieszkańcy gminy przekonają się o tym wkrótce. Wygląda na to, że przyszedł wreszcie czas, aby zarówno władza wykonawcza,jak i uchwałodawcza pamiętała o tym, co przyrzekała w czasie pierwszej sesji. A w rocie ślubowania były zawarte takie sformułowania, jak: godne, rzetelne i uczciwe sprawowanie obowiązków dla dobra publicznego i pomyślności gminy i jej mieszkańców. Rozumiem też, że będą pamiętać, że tą gminą jest gmina Nasielsk !!! A to by oznaczało wejście wreszcie Nasielska na ścieżkę rozwoju.

Andrzej Zawadzki