Articles

Fabryczna syrena już nie ogłasza przerw

Gmina Zakroczym składa się z kilkunastu wsi leżących na trasie Warszawa – Płock. Jadąc ulicą Płońską, trafiamy między innymi na widoczny po lewej stronie zjazd na Mochty. Mieszka tam zaledwie 190 osób i zapewne wielu mieszkańców powiatu w ogóle o Mochtach nie słyszało. Tymczasem  znajduje się tam zabytek, jakim może pochwalić się niewiele miejscowości naszego powiatu

Ok. 150 lat temu wybudowano tam cegielnię. Można było uznać to za oczywiste posunięcie, biorąc pod uwagę obfite pokłady gliny lodowcowej w tamtej okolicy. Za jej sprawą rozwijał się bujnie przemysł ceramiczny, a Zakroczym słynął z wyrobów garncarskich. Cegły sprzedawane były w okolicznych miejscowościach, w tym w Twierdzy Modlin, oraz spławiane po Wiśle.
Lepsza niż zegarek
Na początku pracowali tam przede wszystkim więźniowie, później mieszkańcy wsi położonych w pobliżu: Smoszewa, Wygody Smoszewskiej, Emolinka.
Cegielnia świetnie prosperowała i była głównym źródłem zatrudnienia okolicznej ludności. Ludzie chwalili sobie jej sąsiedztwo. Każdego dnia, około godziny 12 w południe syrena fabryczna ogłaszała przerwę obiadową, a jej głos niósł się po Wiśle na drugą stronę rzeki. W tym czasie także rolnicy na polach zarządzali chwilę odpoczynku, aby zjeść posiłek. Miejscowi żartowali, że nie trzeba było nosić zegarka – cegielnia świetnie go zastępowała.
Powolny upadek
Problemy cegielni zaczęły się w momencie przejęcia jej przez prywatnego właściciela. Przed wojną było to dwóch przedsiębiorców z Czerwińska. Zaczęła przynosić straty, powoli bankrutować, niektórzy powiadają, że przez braki w glinie, jednak do końca nie wiadomo dlaczego.
Wraz z jej upadkiem, wielu ludzi straciło miejsce pracy, będąc tym samym zmuszonymi do szukania zatrudnienia w Łomiankach czy w Warszawie. Teraz budynek jest zaniedbany i z okresu dawnej świetności pozostało niewiele, lecz w przyszłości ma szansę zostać zmodernizowany przez gminę wg projektu studentów Wydziału Architektury Politechniki Warszawskiej w ramach współpracy między Zakroczymiem a uczelnią.
Jak tam dotrzeć
Dziś cegielnia to przede wszystkim ciekawy obiekt na szlaku turystycznym Zakroczymia. Docieramy do niej kierując się na Mochty, następnie jadąc kilkadziesiat metrów po  zabytkowym bruku, na południe w stronę Wisły.
Jej komin góruje nad okolicą i widać go już z daleka. Położona na skarpie tuż przy rzece, cegielnia tworzy bardzo urokliwy zakątek. Cały teren ma około 6-7 ha.
Według ekspertów, piękne sklepienia ceglane wewnątrz pieca przypominają odrobinę Arkady Kubickiego na Zamku Królewskim w Warszawie. Miejsce od czasu do czasu odwiedzają malarze i fotograficy ze stolicy. Z pewnością każdy, kto lubi rowerowe wycieczki po zielonych okolicach powiatu, powienien odwiedzić to magiczne miejsce w Mochtach.
Tekst i fot. Monika Borowiec