Articles

Czekanie na listonosza

Od kilku tygodni mieszkańcy okolic Pomiechówka narzekają na nieregularną dostawę przesyłek pocztowych. Szczególnie wiele skarg dochodzi z Nowego Modlina, gdzie listonosz nie pojawia się już od dłuższego czasu

- Powiedziano nam, że listonosz poszedł na dłuższe zwolnienie i nie ma go kto zastąpić – żali się Czytelniczka, mieszkanka Nowego Modlina. - Już od trzech tygodni nikt nie donosi do nas przesyłek, więc sami jeździmy raz na jakiś czas do urzędu pocztowego w Brodach-Parcelach i odbieramy swoją pocztę. To dosyć męczące.
Naszej Czytelniczce szczególnie nie podoba się sposób, w jaki w urzędzie przekazywane są przesyłki.
- Po prostu wystawiany jest kosz z listami i sami mamy szukać, czy do nas coś przyszło. A przecież przy okazji można zobaczyć, jaką korespondencję dostają inni. Tymczasem nie wszyscy muszą wiedzieć, z jakiego na przykład urzędu lub od kogo przychodzą do mnie listy – narzeka nasza rozmówczyni.
Zadzwoniliśmy do urzędu pocztowego w Brodach Parcelach.
- To jakaś bujda z tym koszem z listami – denerwuje się pani naczelnik urzędu. - Na pewno w ten sposób nie doręczamy przesyłek. Jeśli zaś chodzi o listonoszy, to rzeczywiście z powodu choroby mieliśmy ostatnio sporo kłopotów z regularną dostawą przesyłek, ale wszystko wskazuje na to, że wkrótce sytuacja się poprawi.
Jak mówi p. naczelnik, już wcześniej zgłosili się kandydaci na doręczycieli, którzy nawet przeszli wymagane badania lekarskie, ale ostatecznie zrezygnowali z podjęcia pracy. Powód? Zbyt małe zarobki w stosunku do obowiązków.
Niemniej jednak, według informacji p. naczelnik, znaleźli się kolejni chętni, którzy wkrótce powinni podjąć pracę.
- Proszę o trochę cierpliwości. Niebawem listonosze znów się pojawią – apeluje za naszym pośrednictwem do zniecierpliwionych mieszkańców.
SG