Articles

Dziura budżetowa sześciomilionowa

Budżet, który przyjęli radni naszego miasta spowodował, że minę mam jak człowiek, który konsumuje soczystą cytrynę. Czytam oto w Faktach Nowodworskich, że różnica między dochodami a wydatkami wynosi 6 milionów i 400 tysięcy zł...

Tyle mamy w plecy. A z czego zostanie pokryty? Z kredytu. A kto kredyt zaciąga? Ustępująca władza. Jaką gwarancję mają radni, że wybrani zostaną ponownie i to oni zjedzą tę żabę? Żadnej? Więc? Po nas choćby potop? Niech się martwią następni. A ci następni larum podniosą, że to nie oni są winni, ale ci, co podrzucili im to kukułcze jajo. Za to, gdy obecnych radnych pytają, czy kandydować będą powtórnie, ci krygują się i rumienią, niczym panna na wydaniu.
I dalej. Czytam, że odbył się Konwent Powiatów Województwa Mazowieckiego, którego byliśmy gospodarzem. Informację o tym można by skwitować jednym zdaniem, że odbył się i kropka. Bo co z niego wynikło? Cytuję: ,,Reprezentanci poszczególnych powiatów długo i wnikliwie zadawali pytania i dyskutowali przede wszystkim o sytuacji finansowej podległych im szpitali”.
Że długo, w to wierzę, ale było tak, że samorządowcy swoje, władze zaś zarzuty odbierały i grosza nie dadzą.
Czemu więc służą takie spotkania? Cytuję: ,,Spotkanie na pewno nie rozwiązało szeregu problemów dotykających służbę zdrowia, ale umożliwiło wspólną debatę”. Po cholerę przelewać z pustego w próżne i czas marnować? I co z tego mają szpitale? Chorzy? Nawet nadziei. 
Przyznanie szpitalowi powiatowemu dotacji celowej 1.200.000.00 złotych cieszy i za to procent od zaciągniętego kredytu zapłacę chętnie. Natomiast za 714.000.00 zł  na dokończenie budowy starostwa płacić nie chcę, bo od początku jestem przeciwny tej budowie. To bowiem, co pożarł ten pomysł, należało przeznaczyć na szpital i jego pacjentów. I takie są odczucia nie tylko moje.
Zdanko o przychodni przy ulicy Paderewskiego. Przyszło mi być pacjentem gabinetu chirurgicznego i o ile wdzięczny jestem tam zatrudnionym, to szlag mnie trafia na brak aparatu rentgenowskiego w tejże siedzibie. Niechże władze odwiedzą oczekujących na przyjęcie i posłuchają, co mówią. Aby zrobić zdjęcie, chorzy muszą odwiedzać szpital, skąd z powrotem wracają do przychodni.
Chętnie widziałbym jak odpowiedzialni za ten stan na barana taszczą poszkodowanych. Nie wiem tylko czy wówczas byliby tak uśmiechnięci jak na zdjęciach w Faktach...
A wybory coraz bliżej, karuzela w ruch.
Józef Chorądzikiewicz