Articles

Marzy mi się minidziennik

Rozmowa z Sylwestrem Noceniem, mieszkańcem Nowego Dworu Mazowieckiego, który w internecie umieszcza filmy z życia miasta i okolicy

TN: - Przeglądam sobie ostatnio internet, szukając ciekawostek z naszego regionu, a tu niespodzianka. Znajduję Pańską stronę, a na niej filmiki nakręcone w Nowym Dworze z okazji różnych imprez. Mamy więc sprawozdania z Jarmarku Nowodworskiego, z minikoncertu dotyczącego twórczości i życia Edith Piaf, z zawodów w podnoszeniu ciężarów i innych.  Czyżby przymierzał się Pan do założenia u nas telewizji internetowej?
Sylwester Noceń: - Dobrze powiedziane „przymierzał”, ale rzeczywiście ostatnio trochę myślałem o zareklamowaniu się i jednocześnie zrobieniu czegoś dla naszego miasta i powiatu. Zamarzył mi się minidziennik, gdzie można by na gorąco umieszczać filmiki odnoszące się do bieżących wydarzeń, wywiady czy zapytania do władz. Chciałbym przy tej okazji reklamować nasze miasto – myślę, że jako rodowity nowodworzanin mam taki obowiązek.

- Co więc przeszkadza we wcieleniu tego pomysłu w życie?
Przede wszystkim brak czasu. Co prawda, samo nakręcenie filmu i wrzucenie go potem do internetu nie jest zbyt trudnym zadaniem, ale opracowywanie potem materiałów jest o wiele bardziej pracochłonne. Ja – niestety – na razie nie mam zbyt wiele wolnego czasu. Skupiam się przede wszystkim na prowadzeniu własnej firmy, a filmy kręcę społecznie, niejako przy okazji i trochę dla zareklamowania mojej działalności, a może dla podniesienia prestiżu. Pomagają mi w tym zresztą inni, chociażby wasz współpracownik Paweł Wilde. Materiałów mamy dużo. Jest sprawozdanie z oddania boiska „Orlika”, nakręciliśmy wizytę arcybisupa Hosera,  rekonstrukcję obrony Lwowa, galę boksu kadetów. Przez cały czas coś kręcimy, ale żal, że nie zawsze znajdujemy czas, aby obrobić i wrzucić nasze filmy do internetu. Niestety, wiele z nich szybko traci na aktualności.

-  Bodźcem do rozpoczęcia  tej działalności było uczestnictwo w Jarmarku Nowodworskim...
 I tak, i nie. Do współpracy przy organizacji Jarmarku zaprosiła mnie Katarzyna Topczewska (jedna z organizatorek tej imprezy – przyp. red.) i tak się jakoś złożyło, że  obleciałem Jarmark z kamerą i nakręciłem trochę materiału. Kasia była tą iskrą. Potem zainstalowałem kanał w internetowym portalu „youtube”, gdzie  wrzuciłem swoje materiały.
A tak w ogóle, to z internetem miałem do czynienia o wiele wcześniej, bo kilkanaście lat temu, kiedy tylko pojawił się w Polsce.  Wraz z Dariuszem Gromadką byliśmy pionierami tego środka komunikacji i informacji. Darek założył wtedy firmę UNIMEDIA. Można powiedzieć, że właśnie wtedy zaczęła się moja przygoda z tą branżą. Z telewizją przygoda zaczęła się troszeczkę wcześniej, gdy to instalowałem pierwszą w Nowym Dworze telewizję kablową pod nazwą ADK-TV-SAT u pana Adama Sobótki. Wtedy pomysłów było wiele – funduszy wcale. Dziś robię dla TVP scenografie, co dalej - zobaczymy.
Jeśli zaś chodzi o filmowanie, to mam z nim do czynienia na co dzień.  Prowadzę bowiem od 10-ciu lat firmę „Silvano”, która zajmuje się m.in. filmowaniem i fotografowaniem, nagłaśnianiem i prowadzeniem imprez i uroczystości, tak więc praktyka i doświadczenie jest.

- Dziękuję za rozmowę i życzę rozkręcenia działalności informacyjnej.
Zbigniew Czarnecki

Zainteresowanych filmami z życia rejonu odsyłamy na stronę www.silvano.pl