Articles

Ludzie czuli się poniżeni

- Jestem oburzony – stwierdził pan Nowacki, mieszkaniec „Pólka”. - To brak szacunku dla ludzi. Jest nam po prostu przykro – dodają pozostali. Co tak zbulwersowało uczestników dorocznego zebrania mieszkańców Osiedla Pólko?

Na wszystkich czekały ładnie nakryte stoły ze słodyczami, owocami, soczkami – wszystko przygotowane przez mieszkańców, którzy włożyli w to sporo pracy, własnego czasu i serca, aby spotkanie upłynęło w jak najmilszej atmosferze. Tym bardziej że spodziewano się gości z Urzędu Miejskiego.
Remonty dokonane i niedokonane
W oczekiwaniu na burmistrza Jacka Kowalskiego, jego zastępców: Jacka Gereluka i Janusza Mikuszewskiego, przewodniczącego rady miejskiej Krzysztofa Bisialskiego i radnych, odczytane zostało sprawozdanie z prac zarządu osiedla. Krystyna Nasiadka, przewodnicząca zarządu, wśród działań, które udało się zrealizować wymieniła m.in. częściowy remont ul. Sempołowskiej, nowe ogrodzenie „Manhattanu”, wycięte topole przy tej samej ulicy, powiększenie placu zabaw i zorganizowanie uroczystości z okazji Dnia Kobiet. Było też kilka punktów, które nie zostały zrealizowane: nie zabezpieczono osuwającej się skarpy przy ul. Inżynierskiej, nie ogrodzono placu zabaw, nie wymieniono asfaltu i chodników na Inżynierskiej i Chemików. Wciąż w kilku miejscach brakuje latarni. Na koniec zaprosiła wszystkich na wspólna Wigilię w pierwszą środę grudnia.
Zaproszeni nieobecni
Tak minęło kilkadziesiąt minut zebrania. Zarówno zarząd osiedla, jak i mieszkańcy utracili nadzieję na spotkanie z włodarzami. Obecni byli za to przedstawiciele Komendy Powiatowej Policji, Straży Miejskiej i Aneta Pielach-Pierścieniak z Wydziału Promocji i Komunikacji Społecznej w Urzędzie Miejskim. Dyplomy, puchary i nagrody w postaci talonów do sklepu ogrodniczego zwycięzcom konkursu na najładniejszy balkon wręczał zarząd „Pólka” i jeden ze strażników miejskich. Mimo iż dyplomy podpisywał burmistrz i miał brać udział w nagradzaniu.
- W zeszłym roku w podobnej sytuacji przyszedł ktoś na zastępstwo – skomentowała Krystyna Nasiadka. - A dzisiaj nikt z zaproszonych gości nawet nas nie zawiadomił, że go nie będzie. Radni pojawią się pewnie dopiero przed wyborami. Zresztą, w ogóle niewiele tutaj działają.
Lawina skarg i zażaleń
Oburzenie mieszkańców z powodu nieobecności samorządowców, wywołało lawinę skarg i zażaleń.
- Chodnik na Bohaterów Modlina miał być już dawno wyremontowany, a ciągle jest w fatalnym stanie – usłyszeliśmy od jednej z mieszkanek „Pólka”. - Ostatnio moja sąsiadka potknęła się na tym chodniku o wystającą płytkę, przewróciła się i mocno potłukła.
Do głosu dochodzą też kolejni mieszkańcy.
- Uważam, że ten, kto posadził drzewka, powinien je pielęgnować. A tymczasem tyle drzewek u nas schnie, bo nie ma komu podlewać – dodaje inna z uczestniczek spotkania. - Poza tym dużo ludzi nie potrafi zachować porządku. Zostawiają śmieci pod kontenerem, zamiast wrzucić je do środka.
Do wyliczania problemów na Pólku przyłączyła się także przewodnicząca zarządu K. Nasiadka.
- Brakuje parkingu przed punktowcem na Bohaterów Modlina, w którym na parterze są sklepy. Samochód z towarem nie może wjechać pod sklep, żeby wyładować towar – opowiada przewodnicząca. - jest za mało latarni. Słabo oświetlona jest ulica Maturzystów, Chemików i Inżynierska.
- Ciemno jest też na przejściu dla pieszych na bohaterów Modlina, w kierunku Carrefoura – dorzucają mieszkańcy. - Przez to jest tam niebezpiecznie.
Zebranie zakończyło się w ciężkiej i nerwowej atmosferze.
Tekst i foto: Joanna Rostkowska