Articles

Warto mieć ambitne założenia

Rozmowa z Przewodniczącym Rady Miejskiej w Nasielsku Dariuszem Leszczyńskim

Tygodnik Nowodworski: - Czy dwadzieścia dziewięć procent wykonania budżetu w połowie roku nie budzi niepokoju u włodarzy Nasielska?
Dariusz Leszczyński: - Jeśli dobrze się przyjrzeć wykonaniu budżetu za pierwsze półrocze, wcale nie jest źle, mimo że te 29 procent ogólnego wykonania brzmi na pozór bardzo groźnie. Po prostu do chwili obecnej przeciągają się procedury z przyznaniem środków z funduszy unijnych na zakładane w budżecie zadania. Pieniądze te zostały przez nas ujęte po stronie planowanych dochodów i wydatków. Mówiąc w pewnym uproszczeniu, jeśli nie liczyć środków, o które zabiegamy na zewnątrz, nasza sytuacja budżetowa nie jest zła.
Pieniądze, które nie wpłyną, zostaną przez nas zdjęte z wykonania a całość zostanie urealniona do wysokości rzeczywistych sum po stronie dochodów i wydatków. Uczestniczenie w walce o fundusze unijne wymaga stworzenia ambitnych założeń, choć wiadomo, że z reguły nikt nie otrzymuje wszystkiego, o co występuje. Wykonano symulacje ekonomiczne, uwzględniające różne warianty spływu środków unijnych.

- Co będzie, jeżeli pieniądze na któreś z zadań nie wpłyną?
- Nie wykonamy danego zadania albo przesuniemy je w czasie do następnego rozdania środków unijnych. W zasadzie nie podejmujemy działań inwestycyjnych bez pozyskania środków zewnętrznych, chyba że kalkulacja ekonomiczna i racjonalna to nakazuje.

 - Czy wobec tego ambitne zadania inwestycyjne, na przykład w Pieścirogach, są zagrożone?
- Jeśli chodzi o kanalizację w Pieścirogach, odbyło się jedno rozdanie, podczas którego nie przydzielono nam środków. Wygrały jednostki samorządu, które jednocześnie wykonują wodociągowanie. Tymczasem my na naszym terenie problemy z wodą załatwiliśmy niemal w stu procentach. Aby więc pieniądze mimo wszystko pozyskać, rozszerzyliśmy zakres tego zadania - złożyliśmy po prostu drugi wniosek, dołączając rozbudowę stacji uzdatniania wody w Mazewie.
Przed rozstrzygnięciem konkursu na kanalizację przyznano nam pieniądze na trzy zadania drogowe, w tym na wykonanie utwardzenia wszystkich ulic w Pieścirogach. Nie można było czekać z realizacją planów kanalizacji, bo później trzeba by było rozkopywać wykonane dopiero co drogi,więc rozpoczęliśmy te prace ze środków własnych. Przesuwa się także wpływ spodziewanych pieniędzy na prace drogowe, na które jednak liczymy. Nawet jeżeli sfinansujemy kanalizację z własnych środków, będziemy przygotowani do prac drogowych.

- Na czym więc opiera się wasza wiara w budżetowe powiązanie końca z końcem?
 - Po analizie ekonomicznej wszystkich zamierzeń i okazało się, że od strony kosztów wiele zmieniło się na korzyść. Po prostu, na skutek skurczenia się rynku zleceń, znacznie potaniały usługi firm oraz materiały. Na przykład przetarg na zadanie kanalizacyjne wygrała firma aż z Pomorza, oferująca dobrą jakość prac z kosztorysem sięgającym 60 procent tego, co zakładaliśmy na budowę kanalizacji w końcu ubiegłego roku. Dlatego - mimo ryzyka, zawirowań i opóźnień z funduszami unijnymi, o które cały czas trzeba walczyć - można być ostrożnym optymistą. Lepiej tworzyć ambitne założenia niż cieszyć się jedynie ze świętego spokoju.
Rozmawiał Andrzej Raciński